Dzieci lubią kreatywne zabawy, zajęcia rozwijające wyobraźnie i zdolności manualne. Kiedy moja 10 miesięczna córka zaczęła interesować się długopisami i pisakami, których używam w pracy, zaczęłam szukać jakichś odpowiednich kredek. Dlaczego?

Rysowanie jest mniej brudne niż malowanie. Miałam w planach wybrać się do sklepu z artykułami dla malarzy i rysowników ale najbliższy jest 50 kilometrów od nas. Na szczęście jest Internet 😉. Oferta jest szeroka ale jako mama która lubi rzeczy nietuzinkowe w oko wpadły mi kredki Crayon Rocks. Wyglądają jak kamyczki. Maja piękne kolory i idealnie wpasowują się w mała rączkę.

Kredki produkowane są w USA, w „stodole” zbudowanej  przez sąsiadów pomysłodawczyń – Amiszów, z koszernego wosku sojowego i zawierają naturalne pigmenty. Są nietoksyczne i bardzo wyraziste jeśli chodzi o kolory. Rysuje się nimi łatwo.

W szale zakupowym nabyłam 32 kolorowy zestaw. I czekałam z wielka ekscytacją na kuriera. Kiedy wreszcie przyszły, spakowane w płócienny woreczek wysypałem i wypróbowałam sama. Córeczka akurat miała południowa drzemkę. Kredki są super. Jedyny minus jest taki, że Celina kocha jeść i po chwili malowania wsadziła kredkę do buzi. Niestety ich rozmiar (idealny do małej rączki) pasuje również do małej buźki, a co za tym idzie mogłoby spowodować uduszenie. Ech… Chwilowo kredki spoczywają w woreczku czekając aż C przestanie pakować wszystko do buzi.

Poszukiwania rozpoczęły się na nowo. Tym razem trafiły nam się, całkiem przypadkiem, kredki Crayola Jumbo z lini Mini Kids.

Robiąc zakupy w jednym z poznańskich centrów handlowych weszłyśmy do sklepu z zabawkami edukacyjnymi. Przy kasie pani ekspedientka poleciła nam kredki w promocji. Bardzo kompetentnie przedstawiła nam produkt. Kupiłam 24 kolorowy zestaw. Kredki Crayola tez pochodzą z USA. Ich rozmiar jest znacząco większy. Wyprodukowane są z nietoksycznych materiałów. Ładnie i wyraźnie rysują. Są bardzo wytrzymałe (ale nie niezniszczalne). Co najważniejsze w naszym wypadku do kredek został dodany gorzki (ale bezpieczny dla zdrowia) składnik. Próba zjedzenia oczywiście była, nawet z trzy. Skończyło się na „bleee” i powrocie do rysowania.

Produkty dla dzieci z USA są bezpieczne ze względu na przepisy oraz łatwość pozywania firm przez niezadowolonych klientów. Wszystkie atesty, badania, testy i certyfikaty zrobione są juz na zapas aby uniknąć ewentualnych problemów. Kredki przetestowaliśmy osobiście. Crayon Rocks są zdecydowanie droższe i dla dzieci, które nie chcą wszystkiego zjeść. Crayola Jumbo sprawdzają się u nas idealnie na ta chwile. Cena też bardziej przystępna.

Talent i wyobraźnia wciąż się rozwija. Pomału czas zabrać się za szukanie farbek…. 😱

~ORJ~

Podobało Ci się? Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.