Kto mocniej przeżywa pierwszy dzień w przedszkolu: dzieci, czy rodzice? I dlaczego jest to takie ciężkie przeżycie? Przecież większość z nas sama przechodziła przez pierwszy dzień w przedszkolu. Jak wytłumaczyć dziecku, że to ma sens i jak samemu się do tego przekonać?

Zajęcia adaptacyjne

Wiele przedszkoli (chociaż nie wszystkie) organizuje dla dzieci i dla rodziców zajęcia adaptacyjne. Trwają one kilka dni i zaczynają się od przedstawienia pań opiekunek, sali, wszystkich dzieci, przedszkolnych atrakcji. Dzieci razem z rodzicami przychodzą do przedszkola na krótką chwilę, żeby zapoznać się ze sobą i z miejscem. Organizowane są wspólne zabawy, oprowadzanie dzieci, można pobawić się zabawkami. Schody zaczynają się wtedy, gdy rodzice muszą wyjść. A w końcu ten moment niestety następuje. Dzieci zaczynają wyć w wniebogłosy, a tym które nie zaczynają, pod wpływem wszechobecnego ryku, również zachodzą oczy łzami. Rodzice czekają pod drzwiami siedząc jak na szpilkach i co chwilę zaglądając do sali. Większość z nich również ma ochotę się rozpłakać (włączając mnie). Na szczęście panie przedszkolanki znają się świetnie na swojej pracy i służą pomocą nie tylko dzieciom, ale także ich rodzicom, dla których to jedna z najcięższych chwil z jakimi się spotkali. Dlaczego?

Emocje

Nawet najtwardszym rodzicom mięknie serce kiedy ich dziecko robi smutną minkę, zaczyna płakać, a w końcu krzyczeć, że chce do mamy lub taty. Wpatruje się w nich tęsknym wzrokiem, albo co gorsza pyta: dlaczego mnie tu zostawiacie?! A przecież przedszkole to nie kara, to nie tortura. I rodzic musi w tym momencie zrobić wszystko co w jego mocy, żeby dziecko tak tego nie odczuło. Co możemy zrobić?

Przygotowania

Sprawmy, żeby przygotowania do przedszkola były ekscytujące. Zorganizujmy woreczek, dziecko niech samo wybierze sobie buty na zmianę, chodźmy razem kupić szczoteczkę, pastę i kubek. Nie otwierajmy jednak wszystkiego w domu, bo przecież to wyprawka do przedszkola. Sprawimy tym, że dziecko będzie wyczekiwać momentu kiedy się tam znajdzie.

Jak sprawić, żeby pobyt w przedszkolu był bardziej przyjemny?

– Pozwólmy dziecku zabrać ulubioną zabawkę lub przytulankę. Jej obecność będzie pokrzepiająca, ponieważ będzie to kawałek czegoś, co dziecko dobrze zna. Ukochana przytulanka da dziecku większe poczucie bezpieczeństwa. Pomoże także przy leżakowaniu (jeśli nasze przedszkole je praktykuje).
– Żegnajmy się z dzieckiem bez pośpiechu, dając mu czas na przetrawienie tej decyzji. Jednak nie ma sensu przesadnie odwlekać tego, co nieuniknione. Obiecajmy dziecku, że wrócimy po nie w jakiejś konkretnej chwili np. po obiedzie. Będzie wiedziało kiedy się nas spodziewać spowrotem. Pod żadnym pozorem nie wolno nam skłamać, czyli dać dziecku znać, że wrócimy za chwilę. Spowoduje to tylko, że przestanie nam ufać i nie będzie wiedziało na czym stoi i czego ma się spodziewać. Odniesie to odwrotny efekt.
– Wytłumaczmy dziecku co się dzieje. Spokojnie i rzeczowo spróbujmy przedstawić jak wyglądać będzie jego ścieżka edukacji. Wytłumaczmy, że mama i tata pracują, a wcześniej sami się uczyli i chodzili do przedszkola. Możemy nawet opowiedzieć swoją historię. Nie bójmy się zaznaczyć, że sami na początku płakaliśmy, ale szybko zdążyliśmy się przyzwyczaić i zdobyć nowych kolegów. Nie owijajmy w bawełnę. Już wcześniej warto przygotować dziecko do tego, że będzie musiało zostać z paniami i z dziećmi samo. Musi koniecznie się tego spodziewać, żeby nie było dla niego zaskoczeniem, że mama tak nagle znika i nie wiadomo co się dzieje.
– Stopniowo wydłużajmy pobyt dziecka w przedszkolu. Jeśli nie jest to niemożliwe, postarajmy się w pierwszych dniach odbierać je stosunkowo wcześnie, np. tuż po obiedzie i delikatnie przedłużajmy ten czas z dnia na dzień. Oczywiście jeśli mamy taką możliwość.
– Rozmawiajmy z dzieckiem. Chwalmy je za rysunki, za to że było dzielne, za co tylko możemy. Jednak nie kupujmy nagród za chodzenie do przedszkola. To ma być dziecka codzienność. Możemy wypytywać o to co się działo, co się mu najbardziej podobało, co zapamiętało, co ma zamiar robić jutro, jakie były panie, co było na obiad. Rozmawiajmy o przedszkolu jak najwięcej. Nie róbmy sami z niego tematu tabu. Pomoże to dziecku oswoić się z myślą o przedszkolu. W końcu przestanie ona wywoływać uczucie strachu. Jeśli jednak zauważymy, że powoduje to u dziecka dodatkowy stres, poczekajmy aż samo zdecyduje o tym, żeby wszystko nam opowiedzieć.
– Poświęćmy dziecku czas po południu. Może ono potrzebować więcej czasu na przutulanie, na uspokajanie. Może być też bardziej rozdrażnione i marudne przez ilość wrażeń, których doświadczyło w ciągu dnia. Po powrocie z przedszkola my, jako rodzice mamy czas na to, żeby pokazać dziecku swoje wsparcie i zainteresowanie sprawą.

Porady, których warto posłuchać:

– Nie zabierajmy dziecka do domu jeśli płacze przy rozstaniu. Łzy nie są sposobem na osiągnięcie czegokolwiek. Jeśli się złamiemy, możemy być pewni, że przez długi czas będą one towarzyszyć wszelkim pożegnaniom. Jeden mały błąd i po nas.
– Nawet jeśli mamy wolne, odprowadzajmy dziecko do przedszkola (chyba, że już jest do tego w 100% przyzwyczajone). Nawet weekend może sprawić, że od nowego tygodnia płaczki przy pożegnaniu powrócą. Nie warto więc robić nadprogramowej przerwy.
– Żegnajmy i witajmy swoje dziecko zawsze z uśmiechem. Chociaż kroi nam się serce, nie dajmy po sobie poznać, że coś jest nie tak. Dzieci często patrzą na nasze reakcje i na ich podstawie określają, czy to co się dzieje jest w porządku czy nie.
– Nie pytajmy dziecka czy możemy już iść. Wiadomo, że nie możemy więc po co w ogóle pytać. Ta decyzja należy do nas i nie możemy przeciągać jej w nieskończoność.

Wszystko będzie cudownie jeśli nasze dziecko przyjmie chodzenie do przedszkola jako rzecz absolutnie naturalną. Jeśli jednak nie, pamiętajmy że jako rodzice będziemy musieli wykazać ogromne wsparcie i siłę woli, żeby ułatwić dzieciom wejście w nowy etap w życiu. Życzę więc wszystkim, aby Wasze dzieci już pierwszego dnia zanurkowały w zabawki, poznały nowych przyjaciół, wylizały talerz po przedszkolnym obiedzie i stały się ulubieńcami opiekunek. A Wy rodzice trzymajcie się mocno!

Podobało Ci się? Udostępnij:

2 thoughts on “Pierwszy dzień w przedszkolu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.